Tagged: perhentian islands

poranek sloneczny 0

Last morning

The very last morning welcomed us with stunning eruption of colours and shapes. Sea was tempting me with promicingly cool, turquoise waves was hissing to my ear welcome news from my underwater friends. Yes,...

zachod slonca 0

Despedida

La atardecer vino con todos tonos de oro, con tranquilidad de noche, con belleza de los colores y formas..    

waran w kuchni 0

Varan

Today, when I steped into the kitchen I noticed that Eddy hadnt put leftovers to the fridge. Piece of chicken definitely was gone so I decided to give it to our little, black kitty,...

domek 0

Live

Our little home, our little room, full of life. Bats, ants, cockroaches, mice, scuirrels, ok, it is normal. But today something strange came out from our wooden wall. Came out and flew or maybe...

brzeg 0

Hungry sea

  We had strong winds last night. When I got up to see what was going on, I saw agressive waves eating up our beach. In the morning I couldnt believed what I saw....

wesole kolanko 1

Droga

Tukłyśmy się wolno podmiejskim autobusem, smutno wyglądając przez okno. Przyroda krzyczała radosnymi kolorami po naszej lewej stronie, po prawej natomiast zbierało sie na mordor.  – A w Mari-Mari teraz słonko świeci – powiedziała Gajenka...

witajcie w Mari Mari 0

Nasz czas się dokonał

  ***   Nasz czas się dokonał. Wykrawcowałam zasłonę do prysznica. Pożegnałam się ze wszystkimi naszymi przyjaciółmi. Wymalowałysmy z Gajka piękne „Witajcie w Mari – Mari”. Więc witajcie. Zawsze, o każdej porze roku i dnia,...

snorklujemy 0

Ostatni poranek

Tym razem dzień wstał przepiękny, krzyczący intensywnościa barw i wyrazistością kształtów. Na drugim brzegu widziałam wyraznie różnoniebieskie łancuchy górskie, olśniewającą biel zabudowań wioski, obłą kopułę meczetu i wystrzeliwujący ku niebu minaret. Daleka i czesto...

zachod slonca 0

Pożegnanie

Mari – Mari żegnało nas pięknie. Niebo ozdobiło się wszystkimi kolorami zachodu, rozpalając oddalającym się słońcem paletę złocistości, pomarańczy i czerwieni. Kto żyw wybiegał na plażę, a potem zastygał w niemym podziwie, urzeczony soczystością...

gaj mosquitiera moskitiera 0

Szu – szu

Szuszuszu i szuszuszu. Szuszuszu i szuszuszu. I szuszuszuszuszu… – Co to może być?! – zachodzę w głowę, leżąc już sobie pod moskitierą w egipsko panujących ciemnościach. –  Co się w tym kącie dzieje? Co...