Category: Gwatemala

P9030256editededited 0

Oczami dzieci

  – Somos fantasmassss!… Łoooo! Somos fantassssssssmasssssss!!!! Łoooo! – straszyły mnie Gajka wraz z dziewczynkami odziane w brudnawe prześcieradła. Ja właśnie obierałam guanabanę o wdzięcznej polskiej nazwie Flaszowiec miękkociernisty:))) Ha, są dziewczyny, można im...

babcia1 5

Gdy żołądek nie ma nic do gadania

    Idziemy ulicą głodne jak wilki. Na merkado (plac handlowy). By kupić warzywka i złożyć z nich pyszny obiadek. Droga prowadzi pod górę: -Mamo.. Mamo.. – marudzi Gaja – Na rączki.. Na rączki.....

3

Te, co bronić się nie mogą

Idziemy z Gajką gorącym przedpołudniem upolować warzywka na obiad. Żar tropików spada z nieba, chronimy nasze wysmarowane filtrem ciała w naturalnym cieniu ulicznych drzewek i kamienic. Wspomnianego cienia nie ma zbyt wiele. Słońce pada...