Zostaw swój adres mailowy, wówczas gołąb pocztowy przyniesie wieści o kolejnej "Migawce" prosto na Twoją skrzynkę..
Imię
Email

BLOG Mój dziennik podróży

tecza 5

Życzenia

    Ranek.   Ostatni dzień roku.   Gaj śpi, mama już nie.   Mama siedzi i sobie duma, jak zmienialy sie jej noworoczne życzenia i jak bardzo odzwierciedlały one to, co w jej...

dobrzy-ludzie 3

Dobro

Dziś w comedorze spotkała nas wzruszająca sytuacja. Otóż siedziałyśmy sobie w takim bardzo zwyczajnym miejscu, gdzie trzy stoliki i dwie panie kucharki, gdzies w małej uliczce zupelnie nieturystycznej części Mexico Ciudad, obie w wysłużonych...

gory 1

Oczy

    Przeprawa przez góry. Wysokie, chmurne. Coraz chmurniejsze. Zaczyna padać. Po chwili leje. Jedziemy wolno, bardzo wolno. Siedzę z głową przycisniętą do szyby. Gaja śpi na moich kolanach. W koncu, w tych stugach...

untitled4a 37

Szpital

No właśnie, nigdy nie wiadomo, jaki nam numer wytnie życie. Innymi słowy – my możemy mieć swoje plany, a życie i tak przeprowadzi na nas swój własny, bez oglądania się na nasze potrzeby, ustalenia...

zmija-1-edited 1

Żmija

    Przy framudze, przylepiona do ciemnego drewna leżała sobie żmija. Leżała sobie spokojnie, cieniutka, może 30  centymetrowy, brazowosrebrny kształt, strażnik domu, pani życia i śmierci. Była jak z Małego Księcia – dluga i...

gaj-motyl 1

Bańkę what

– Bańkę łap, bańkę łap, bańkę, bańkę, bańkę łap – śpiewamy z Gajenką nasz ostatni hit. Nagle maluch przerywa w środku wersu, skupia się i zadaje pytanie: – Mamo, a dlaczego się śpiewa „Banke...

niebo-nad-aleppo 0

Zachód słońca

Zachodzi słońce. Z mojego balkonu widać je doskonale, czerwona kula zsuwająca się za horyzont. Mrocznieje świat, złota ścieżka falująca na oceanie cieńczeje i ciemnieje, niebo  płonie purpurą. Jak niebo nad Aleppo. – Po co...

ruiny 0

Aleppo

    Żyję w strachu. Wielkim, który na codzień chowa się gdzieś pod poduszkę podróżniczych wyzwań, rozprasza się w setce obowiązków, rozpływa w serdeczności spotkanych ludzi. A jednak jest on we mnie i wyłazi...

pb100774edited 4

Trzęsienie ziemi

    Pizzernia nie była dużym miejscem. W zasadzie byla malutkim, obskurnym lokalikiem, gdzie za przepierzeniem z kartonu stal piec i stół, na którym robiono pizze. Na składniki i kule ciasta juz nie bylo...