Zostaw swój adres mailowy, wówczas gołąb pocztowy przyniesie wieści o kolejnej "Migawce" prosto na Twoją skrzynkę..
Imię
Email

Szpitalne przeboje czyli o ubezpieczeniu słów kilka – cz. II

Skomentuj przez profil Facebooka


You may also like...

29 Responses

  1. Maja Hamera pisze:

    Grunt że wszystko dobrze się skończyło. Tylko niepotrzebnie tyle się denerwowałas…

  2. Joanna Burda pisze:

    zagotowałam się czytając ! Najważniejsze,że Mała już zdrowa !

    • Dokładnie. A szpital bardzo fajny. Prokocim, gdzie spędziłam z Gaja 2 bite tygodnie, kiedy miała roczek moze się przy nim schowac. Zarówno jeśli chodzi o warunki (spałam pod łóżkiem na karimacie), jak i o podejście do małych pacjentów i ich rodziców.(obchodzenie się jak z pozbawionym emocji przedmiotami) W każdym innym kraju traktowano nas o niebo lepiej niż w krakowskim Prokocimiu..

  3. Wyobrażam sobie jaki to musiał być stres i nerwy! Cieszę się że juz dobrze :)

  4. Napisz co to za firma ubezpieczeniowa, jeśli już to zrobiłaś, to mi umknęło. I poproś żeby czytelnicy napisali do nich wiadomości, żeby wywiązali się ze swoich zobowiązań.

    Jak dostaną trochę wpisów na social media i jak się zainteresuje jakieś „normalne” medium, to szybko spuszczą uszy po sobie.

  5. Dorota Wróbel pisze:

    Hej Wam. Jak sie czuje Gaja? Ja mam tez chłopczyka6lat i dziewczynke4… i wiem jka to jest jak sa chorzy, jak si e martwie. Wiec współczyje, ze musiałaś byc w takiej sytuacji. Śledze wasza podróz juz od jakiegos czasu i pooodziiwiam!!!! I zazdroszcze – tak pozytywnie, że tez bym chciała:)) widomo, brakuje mi odwagi:) Może kiedys jak juz dzieciaczki dorosna…
    KOchani zyczę wam zdrooowia, nie chorujcie już:)) ucałowania dla Gajii – moja córka ma na imię Kaya tak na marginesie – imie wywidzi się właśnie od Gaji-matki ziemni:)))ucałowania dla Ciebie ASiu!!! wytrwałości i mała zmartwień życze!!!!

    • Bestia Peluda pisze:

      Ach, Gaja i Kaya – dokładnie tak! Kochana, zachęcam z serducha, nie czekaj jak dorosną, bo wtedy paradoksalnie być moze bedzie trudniej. A jaka frajda z dzieciakami! :) Może najpierw spróbuj swoich sił w Polsce – jest tyle pięknych, przyjaznych miejsc rozsianych po naszym kraju. A potem – moze Tajlandia? To niby druga strona swiata, ale jest bardzo turystycznie i bezpiecznie i ciepło.. Sciskam za Was kciuki i sle promienie malezyjskiego słońca. Tu,za oknem szpitalnym mielismy Ciesnine Malakka, a za nią, za horyzontem schowana była już Indonezja..

  6. Żywczę szybkiego powrotu do zdrowia Gajenko!!!

  7. Joanna Bed pisze:

    O matko, co za koszmar. Dobre z Gaja wraca do formy. xx

  8. Cieszę sie, że wszystko skończyło się dobrze. Ale czy wiesz dokładnie kto zawinił? Ubezpieczyciel, pośrednik czy może szpital? Czy przepływ informacji po prostu był zly?

  9. Daga pisze:

    Joasiu, nie widze tu ani mojego Facebook-owego komentarza, ani Twojej odpowiedzi na niego…nie wiem czy cos nie wporzadku z wtyczka na blogu czy cos u mnie sie nie wyswietla. Tak czy inaczej bardzo sie ciesze, ze wszystko u Was OK! sciskam.

    • Bestia Peluda pisze:

      Hmmm, dzięki za czujnosc – ja tez nie widze! :( Nie wiem, co sie dzieje.. :(

      • Bestia Peluda pisze:

        Zawsze jest lepiej komentowac bezposrednio na blogu i byc niezaleznym od fejsbuka, bo fejsbuczek po swojemu dziala i jak zmienia cos w swych zasadach – to zmienia, a my mozemy tylko jeczec. A wtyczka fejsbukowa, ktora uzywam do bani jest, ale nie znam/nie umiem zamontowac innej :(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *