Monthly Archive: Maj 2017

Untitled 35

Wycieszać życie

Nie zawsze wszystko układa się tak jak chcemy. Dlatego tak wzdrygam się na pytania o plany, o tym co jutro, po jutrze, za rok, za pięc lat. Skąd ja mam wiedzieć, skoro w zasadzie...

andy kabina 3

Andy

– Słuchaj, Asia. Musze wpaść do domu po drodze. Do Mazatlan. Zmienić rzeczy, wykąpać się, zjeść coś. Zajmie mi to jakieś trzy godziny. Wy możecie wtedy też coś zdjeść czy pospacerować. Niestety nie mogę...

P3090104 0

Tepic

  U Christiana, wesołego studenta tepickiej stomatologii spędziłyśmy cztery dni, ostatecznie przygotowując się do skoku do Stanów. W planach miałam jeszcze dwa przystanki – w Mazatlan i Guaymas, tak by Gaja mogła rozprostować nogi...

Untitledq 4

Ku granicy

Z Collibri Litibu, malulśkiego pola namiotowego, położonego obok odludnej, małej wioseczki o nijakiej nazwie Higuera Blanca trudno nam było wyjechać. Związaliśmy się z Gerardo i Abdlem przyjaźnią silną i błyskawiczną, a urokliwe, odludne miejsce zaczarowało...

lody 1

Lody

Pani z naroznego sklepu szybko stala sie nasza znajomą. Bardzo rozmowna i wesoła zdobyła nasze serca od przysłowiowego pierwszego wejrzenia. Zachodziłyśmy do niej na zakupy, ale także – tak po prostu, gdy ten sklep...

4 2

Mam w sobie coś z kota, czyli krótka opowieść o Guanajuato

Guanajuato to bezdyskusyjnie najpiekniejsze miasto znanych mi Ameryk. Ma w sobie dużo z Krakowa – radosną hałaśliwość studentów, czar wąskich przesmyków, tętniące życie kulturalne, tysiące malutkich kafejek i cafe-restauracji, ma tez strome zbocza, na...